Policyjne śledztwo szybko doprowadziło do zatrzymania trzech osób: wnuczki zamordowanego, jej męża oraz ich młodszego znajomego. Wszystkich troje zatrzymano jeszcze tego samego dnia, a prokuratura postawiła im zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, dokonanego w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Jeśli zostaną uznani za winnych, mogą spędzić za kratami co najmniej 15 lat, a w najgorszym wypadku – resztę życia.
Makabryczna zbrodnia nad morzem
Feralnego ranka, około godziny 6:30, policja otrzymała zgłoszenie o „szarpaninie” na ulicy Młodzieży Polskiej. Kiedy funkcjonariusze przybyli na miejsce, znaleźli ciało starszego mężczyzny z licznymi ranami głowy i twarzy. Szybko ustalono, że ofiarą jest Józef D., mieszkaniec Brzeźna, który od pewnego czasu dzielił swoje mieszkanie z wnuczką, jej mężem oraz ich dzieckiem.
Śledczy natychmiast rozpoczęli dochodzenie, przesłuchując osoby związane z ofiarą. Już po kilku godzinach zatrzymano trzy osoby, które mogły mieć związek z morderstwem. Okazało się, że byli to najbliżsi seniora – jego wnuczka, jej mąż oraz ich znajomy.
W tle rodzinny konflikt
Jak wynika z ustaleń śledczych, motywem zabójstwa były narastające konflikty rodzinne. Angelika N. i jej mąż Kamil N. wprowadzili się do Józefa D., ponieważ nie byli w stanie pozwolić sobie na wynajem własnego mieszkania. Przebywanie w jednym lokalu z 78-latkiem miało jednak prowadzić do nieustannych kłótni.
Według prokuratury Angelika N. od dłuższego czasu planowała pozbycie się dziadka. Z pomocą swojego męża oraz Dawida Z. opracowała szczegółowy plan zabójstwa. Nie znaleziono jednak żadnych dowodów na to, że Józef D. znęcał się nad wnuczką lub że dochodziło do aktów przemocy w rodzinie. Sprawcy chcieli po prostu wyeliminować "przeszkodę", jaką według nich stanowił starszy mężczyzna.
W wyniku śledztwa ustalono, że zbrodnia została skrupulatnie zaplanowana. Angelika N. była jej inicjatorką, Dawid Z. miał wykonać egzekucję, a Kamil N. pełnił rolę „obserwatora”.
Angelika N. – według prokuratury, była pomysłodawczynią i organizatorką całego morderstwa. Przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia dotyczące planowania zabójstwa.
Dawid Z. – to on miał fizycznie zaatakować 78-latka. Zadawał ciosy tłuczkiem do mięsa, powodując liczne rany głowy i twarzy, które doprowadziły do śmierci ofiary. 19-latek przyznał się do winy i szczegółowo opisał przebieg zbrodni.
Kamil N. – mąż wnuczki, nie przyznał się do winy, jednak według śledczych pełnił w zbrodni kluczową rolę. Stał „na czatach”, aby ostrzec wspólników, gdyby ktoś niepowołany zbliżał się do miejsca przestępstwa.
Śledczy nie znaleźli dotąd narzędzia zbrodni – tłuczka do mięsa. Nie wiadomo, czy sprawcy celowo się go pozbyli, czy też wciąż znajduje się gdzieś na miejscu zdarzenia.
Sprawcy zatrzymani – co dalej?
Jeszcze tego samego dnia cała trójka została zatrzymana i przewieziona do prokuratury. Przesłuchania trwały do późnych godzin wieczornych. Po ich zakończeniu prokurator skierował wnioski o tymczasowe aresztowanie wszystkich trojga podejrzanych.
Angelika N. i Dawid Z. przyznali się do winy i złożyli szczegółowe wyjaśnienia, z kolei Kamil N. nie przyznał się do zarzutu zabójstwa i nie był w stanie wytłumaczyć swojej obecności na miejscu zbrodni.
We wtorek sąd ma zdecydować o tym, czy podejrzani trafią do aresztu na trzy miesiące.
Sprawcom grozi kara od 15 lat pozbawienia wolności do dożywocia. Ze względu na brutalność i zaplanowanie zbrodni, prokuratura prawdopodobnie będzie wnioskować o najwyższą możliwą karę.
Komentarze (0)
Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!