Czystki po aferze Collegium Humanum
Collegium Humanum znalazło się w centrum ogólnopolskiej afery po ujawnieniu, że przyznawało tytuły MBA w sposób budzący wątpliwości. Uzyskanie dyplomu miało być formalnością, a nie rzeczywistym procesem edukacyjnym. Problem stał się szczególnie istotny, gdyż posiadanie tytułu MBA jest jednym z wymagań do zasiadania w radach nadzorczych spółek samorządowych oraz Skarbu Państwa.
W odpowiedzi na aferę, prezydent Gdańska zarządziła, by wszyscy urzędnicy zasiadający w radach nadzorczych na podstawie dyplomu z Collegium Humanum przystąpili do egzaminu państwowego w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Ci, którzy nie uzyskali pozytywnego wyniku, mieli zostać usunięci ze stanowisk.
Kto stracił stanowiska?
Z Biuletynów Informacji Publicznej miejskich spółek wynika, że sześć osób musiało odejść z rad nadzorczych po niezdaniu egzaminu:
Marek Bonisławski – dyrektor Biura Prezydent Gdańska, przewodniczący rady nadzorczej spółki GIWK i członek rady nadzorczej MTG,
Marcin Bonisławski – dyrektor ds. rozwoju w Porcie Czystej Energii, członek rady nadzorczej spółki GUK,
Łukasz Kłos – dyrektor ZTM, przewodniczący rady nadzorczej GIS,
Magdalena Mistat – wicedyrektor ECS, członkini rady nadzorczej Gdańskich Wodociągów,
Tomasz Filipowicz – dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich w magistracie, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Hali Gdańsk-Sopot,
Olga Goitowska – dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w magistracie, członkini rady nadzorczej spółki Arena Gdańsk Operator.
Osoby te były zobowiązane do złożenia rezygnacji, co stanowiło realizację zapowiedzi prezydent Dulkiewicz. W niektórych przypadkach po ich odejściu w dokumentacji BIP pozostawiono informacje o wakatach.
Finansowe konsekwencje utraty stanowisk
Członkostwo w radach nadzorczych wiązało się z dodatkowymi dochodami dla urzędników. Wysokość wynagrodzeń członków rad nadzorczych zależy od wielkości i wyników finansowych spółki, ale zazwyczaj oscyluje w przedziale od 2,5 do 5 tysięcy złotych netto miesięcznie. Odejście z rad oznacza więc dla byłych członków stratę znacznej części dochodów.
Kto zdał egzamin i zachował stanowiska?
Spośród urzędników, którzy przystąpili do egzaminu, tylko dwie osoby uzyskały pozytywny wynik:
Piotr Grzelak – wiceprezydent Gdańska, który nadal pozostaje członkiem rady nadzorczej MTG oraz wiceprzewodniczącym rady nadzorczej Portu Lotniczego,
Piotr Kryszewski – dyrektor zarządzający ds. zielonego Gdańska, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Gdańskich Wodociągów.
Nie wszyscy urzędnicy posiadający dyplomy MBA z Collegium Humanum byli zobowiązani do zdawania egzaminu. Osoby takie jak Sławomir Kiszkurno (prezes Portu Czystej Energii i Zakładu Utylizacyjnego) czy Marcin Makowski (radny miejski) nie zajmowali stanowisk w radach nadzorczych, dlatego nie podlegali weryfikacji.
Władze Gdańska zapewniły, że urzędnicy nie otrzymywali miejskich środków na opłacenie studiów w Collegium Humanum. Jak dotąd, w Trójmieście nie doszło do zatrzymań samorządowców w związku z tą sprawą. Nie wiadomo też, czy powstałe wakaty w radach nadzorczych będą w pełni obsadzane, ponieważ możliwe jest funkcjonowanie tych gremiów w okrojonym składzie.
Komentarze (0)
Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!